Składy EN57
EN57-1685 w klasycznym żółto-niebieskim malowaniu na stacji Jelcz-Laskowice, 9 czerwca 2007 roku.
Codzienny towarzysz kolejowych podróży po Polsce
Składy EN57 nie należą do najszybszych ani najnowszych pojazdów kolejowych. A jednak trudno wyobrazić sobie polskie linie kolejowe bez ich obecności. Trójwagonowe elektryczne zespoły trakcyjne (EZT) tej serii wciąż można spotkać niemal w każdym zakątku kraju — wszędzie tam, gdzie biegną zelektryfikowane szlaki kolejowe.
Można powiedzieć, że EN57 na stałe wpisały się w kolejowy krajobraz Polski. Na tle pól, lasów i rzek, przy dużych dworcach i małych, prowincjonalnych stacjach sprawiają wrażenie pojazdów, które były tu od zawsze — stałych świadków codziennych podróży, dojazdów do pracy i rodzinnych wycieczek.
🕰️Krótka historia składów EN57
Konstrukcja elektrycznego zespołu trakcyjnego serii EN57 oparta została na sprawdzonych rozwiązaniach wcześniejszych wagonów serii EW55. Produkcja ruszyła pełną parą w zakładach Państwowej Fabryki Wagonów (PaFaWag) we Wrocławiu i trwała nieprzerwanie od 1962 aż do 1993 roku.
W tym czasie powstało ponad 1400 egzemplarzy, co — w realiach dzisiejszego rynku kolejowego, zdominowanego przez szybki rozwój technologii i procedury przetargowe — wydaje się liczbą wręcz rekordową. Masowa produkcja oraz solidna, choć prosta konstrukcja sprawiły, że EN57 szybko stał się podstawowym pojazdem regionalnych przewozów pasażerskich w Polsce.

Co ciekawe, składy tego typu trafiły również na eksport, między innymi do byłej Jugosławii. Po latach kilka z nich wróciło do kraju — odkupionych i wyremontowanych przez przewoźnika Koleje Mazowieckie.
Ogromna liczba eksploatowanych jednostek oraz trudności z ich szybkim zastąpieniem zmusiły przewoźników do szeroko zakrojonych modernizacji serii EN57. Najczęściej obejmowały one wymianę wnętrz na nowocześniejsze, jednak głębsze przebudowy dotyczyły również zmiany ścian czołowych, modernizacji napędu (z rozruchu oporowego na impulsowy), zabudowy klimatyzacji oraz podniesienia prędkości maksymalnej.

👨👩👧👦Z perspektywy rodzinnej – kolejowa przygoda
Dla rodzin podróżujących z dziećmi nawet skład EN57 potrafi skrywać w sobie mnóstwo uroku. To właśnie w tych starszych pojazdach — dzięki dużym oknom oraz jasnym, choć prostym wnętrzom — dzieci mają doskonałą okazję do obserwowania trasy i kolejowego otoczenia.
Wyraźny, prawdziwie kolejowy charakter tych jednostek, z wyczuwalnym kołysaniem i autentycznymi dźwiękami, sprawia, że najmłodsi od razu czują, że jadą pociągiem. To zupełnie inne doświadczenie niż w nowoczesnych składach, które w środku potrafią przypominać samolot, a z zewnątrz bywają trudne do odróżnienia od współczesnych tramwajów.
Mimo, że komfort podróży może ustępować najnowszym konstrukcjom, to właśnie ten zasłużony, nieidealny skład często sprawia, że dzieci zapamiętują samą drogę, a nie tylko cel wycieczki. Podróż EN57 może być więc prostym pomysłem na rodzinną kolejową przygodę — bez konieczności wybierania odległych, ale szczególnie egzotycznych tras.
📸 Cichy bohater kadrów – EN57 w fotografii kolejowej
Zarówno klasyczne, jak i zmodernizowane jednostki EN57 są niezwykle wdzięcznym tematem dla miłośników fotografii kolejowej. Ich prosta, rozpoznawalna sylwetka doskonale wpisuje się w polski krajobraz i naturalnie dopełnia sceny spotykane w trakcie podróży. Co ważne — EN57 dobrze fotografuje się o każdej porze roku, a zmieniające się warunki tylko podkreślają jego charakter.
Spotkamy je między innymi:
- na tle górskich dolin, gdzie przecinają horyzont,
- na prostych odcinkach linii biegnących wśród pól i łąk,
- przy niewielkich, lokalnych przystankach, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej,
- zimą, na zasypanych śniegiem stacjach i przystankach, gdzie kontrast bieli i sylwetki pociągu tworzy wyjątkowy klimat.

Każde zdjęcie EN57 opowiada inną historię — to inny region, inna linia i inny dzień. Te pociągi są wspólnym mianownikiem wielu kolejowych podróży oraz naturalnym elementem wakacyjnych wspomnień, utrwalonych na fotografiach.alnym elementem wakacyjnych wspomnień, utrwalonych na fotografiach.
⏳ Pociągi, które warto dokumentować
Z każdym kolejnym sezonem jednostek EN57 na torach jest coraz mniej. Choć wciąż obecne w codziennym ruchu, stopniowo ustępują miejsca nowym pojazdom. Tym bardziej warto je fotografować, opisywać i zapamiętywać — jako element kolejowego krajobrazu, który powoli znika, a jednocześnie nadal pozostaje ważną częścią naszej podróżniczej codzienności.
Nie pojawiają się już na plakatach reklamowych, nie biją rekordów prędkości i rzadko zachwycają nowoczesnością. A jednak wciąż wyjeżdżają na szlak. Zmodernizowane EN57 nadal wożą pasażerów po całej Polsce i w wielu regionach to właśnie one stają się pierwszym pociągiem kolejowej przygody.
Dla wielu z nas EN57 to symbol pierwszego samodzielnego dojazdu do szkoły, beztroskich wakacyjnych wyjazdów nad morze czy niezawodnej lokalnej linii na działkę, gdzie zawsze coś jeździ. Ta niepozorna jednostka stała się symbolem stałości i codzienności polskiej kolei — zasługującym na swoje miejsce w historii i na łamach bloga Kolej na Wakacje.
